Blog
Polityka Wschodnia
Polityka Wschodnia
Polityka Wschodnia Kluczowe informacje. Codziennie.
0 obserwujących 15 notek 7981 odsłon
Polityka Wschodnia, 2 marca 2012 r.

Głuszek: Anty- Katyń, głos w sprawie

241 1 0 A A A

 Paweł Głuszek

Zacznijmy od początku, czyli od przedstawienia historii obozu w Strzałkowie. Po to, aby zrozumieć całe zagadnienie i problematykę związaną z tym miejscem, musimy cofnąć się w przeszłość, do czasów I wojny światowej.

Na wstępie wyjaśnijmy jednak, że obóz jeniecki nie znajdował się w Strzałkowie, jak to najczęściej przedstawiają politycy i media, ale w pobliżu tej miejscowości. Obóz pod Strzałkowem powstał na przełomie 1914 i 1915 roku. Został zbudowany przez Niemców z przeznaczeniem dla jeńców wojennych I wojny światowej. Znajdował się w pobliżu granicy dwóch państw zaborczych: Prus (Strzałkowo znajdowało się po stronie pruskiej) i Rosji (Słupca znajdowała się po stronie rosyjskiej), przy drodze łączącej obie te miejscowości. Zajmował powierzchnię około78 hektarówi znajdował się na ziemi odebranej 52 mieszkańcom Słupcy. W zamierzeniach Niemców miał pomieścić około 30 tysięcy jeńców. Rzeczywiście, w trakcie działań wojennych przebywało w nim około 25 tysięcy jeńców rosyjskich i około 6 tysięcy angielskich i francuskich.

Źródło: http://www.irekw.internetdsl.pl

Po zakończeniu wojny obóz został przejęty przez wojsko polskie. W 1919 roku miał zostać zlikwidowany, ale postanowiono umieścić w nim jeńców sowieckich napływających do Polski w wyniku wojny toczonej na wschodzie. Zamiast więc likwidować obóz, władze polskie postanowiły go wykorzystać. Pierwsi jeńcy sowieccy w liczbie około 3,5 tysięcy przybyli tutaj w maju 1919 roku. Od lipca tego roku obóz zaczął funkcjonować jako „Obóz jeniecki nr 1 pod Strzałkowem”. Tak brzmiała jego pełna i oficjalna nazwa. W listopadzie 1919 roku w obozie przebywało około 10,5 tysiąca jeńców.

Po bitwie warszawskiej w 1920 roku do niewoli polskiej trafiło około 40 tysięcy jeńców, z czego przeszło połowa do Strzałkowa (obóz miał już wówczas pojemność 40 tysięcy). Jesienią 1920 roku w obozach jenieckich w Polsce, jak szacują historycy, mogło przebywać około 80-85 tysięcy jeńców sowieckich. Pod koniec listopada 1920 roku w obozie w Strzałkowie przebywało 36 961 jeńców. W samym obozie przebywało około 17 tysięcy więźniów, pozostali pracowali w oddziałach robotniczych i w gospodarstwach rolnych poza obozem. Ci ostatni znajdowali się w trochę lepszej sytuacji niż jeńcy siedzący za drutami obozu. Pracujący więźniowie otrzymywali bowiem większe racje żywnościowe, mieli lepsze zakwaterowanie, a za wykonywaną pracę otrzymywali nawet niewielką zapłatę.

W obozach dla jeńców, w tym również w Strzałkowie, śmiertelność była wysoka i wynosiła około 17-20 procent. Było to spowodowane wieloma czynnikami, m.in. przepełnieniem obozów, powtarzającymi się epidemiami chorób zakaźnych (tyfusu, czerwonki, cholery, grypy) i złymi warunkami higienicznymi. Brakowało również wystarczających ilości odzieży, leków i żywności. Wyżywienie jeńców było bardzo skromne. W Strzałkowie było to:150 gramówmięsa cztery razy w tygodniu (raz ryby, raz mięso wołowe i dwa razy mięso końskie), dwa razy w tygodniu110 gramówsera, raz w tygodniu dwa jajka, a każdego dnia100 gramówkaszy lub70 gramówmakaronu oraz chleb (500 gramów) i ziemniaki (700 gramów). Oprócz tego przysługiwało więźniom100 gramówkawy i tyleż samo mydła na miesiąc. Trochę większe racje żywnościowe mieli ci, którzy pracowali fizycznie poza obozem. Było to niewiele, ale i ludność cywilna w tym czasie nie jadała lepiej.

W obozie panowały bardzo ciężkie warunki. Baraki i ziemianki nie były ogrzewane co powodowało, że w zimie wielu ludzi zamarzało. Brak było okien, pieców, a nawet prycz i sienników. Więźniowie spali na ziemi. Baraki były przepełnione i brudne. Z tego m.in. powodu wielu jeńców przebywało w ziemiankach i półziemiankach. Większość więźniów nie miała odpowiedniej odzieży i butów, aby przeżyć zimę. Do niewoli dostali się bowiem latem 1920 roku i nie posiadali m.in. ciepłej bielizny oraz płaszczów zimowych, a nawet butów. Brak było też leków, opału, koców i pościeli. Osłabieni więźniowie łatwo zapadali na choroby: cholerę, tyfus, czerwonkę i umierali. Polskie władze nie były w stanie im pomóc. Nie było pieniędzy na leki, brakowało lekarzy. W lutym 1920 roku w obozie w Strzałkowie na około 11 tysięcy więźniów 885 było chorych (w tym około 100 na tyfus i czerwonkę). Jeszcze gorzej było w listopadzie i grudniu 1920 roku, gdy w szpitalu mogącym pomieścić 1000 osób, przebywało ponad 3 800 jeńców. W listopadzie tego roku codziennie umierało w Strzałkowie około 60-70 jeńców. Tylko w tym miesiącu zmarło 1682 więźniów. W grudniu zmarło dalszych 1558 ludzi. Zmarłych chowano w zbiorowych mogiłach i rowach. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii, zwłoki posypywano wapnem chlorowanym i zasypywano.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Polityka Wschodnia

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @yarc Ma Pan rację, ale tu chodzi o połowę, po przyłączeniu ewentualnym Wileńszczyzny do...
  • @Bajbars True.

Tematy w dziale Kultura