Blog
Polityka Wschodnia
Polityka Wschodnia
Polityka Wschodnia Kluczowe informacje. Codziennie.
0 obserwujących 15 notek 7975 odsłon
Polityka Wschodnia, 9 marca 2012 r.

Radczenko: Niedźwiedzia przysługa Wszechpolaków na Litwie

 Aleksander Radczenko z Wilna

Wygląda na to, że marginalni narodowi działacze z Polski postanowili zrobić sobie trochę „piaru" kosztem Polaków z Wilna i jednocześnie podłożyć świnię komitetom strajkowym, które próbują na potrzeby zapowiedzianej na 17 marca br. manifestacji przeciwko znowelizowanej ustawie o oświacie utworzyć szeroki front z organizacjami rosyjskimi i litewskimi.

Wilno/Janusz Dziugiewicz/ Polityka Wschodnia

Otóż Marsz Niepodległości, Młodzież Wszechpolska et concortes zamawiają podobno kilkanaście autokarów i wybierają się na wyjazd do Wilna celem wsparcia manifestacji komitetów strajkowych polskich szkół i Forum Rodziców Polskich Szkół. Niewiadomo czy do Wilna zawita jeden z liderów polskiej skrajnej prawicy, eks-poseł Adam Zawisza, który podczas niedawnego proserbskiego wiecu w Warszawie publicznie stwierdził, że „Kosowo powinno wrócić do „macierzy" jak Lwów i Wilno do Polski”. Wiadomo natomiast, że polscy narodowcy wyrządzą swoim przyjazdem niedźwiedzią przysługę całej walce polskiego społeczeństwa na Litwie o zmianę nieodpowiadającej polskim oczekiwaniom ustawy o oświacie.

Udział w manifestacji przeciwko znowelizowanej ustawie o oświacie polskich nacjonalistów niejako automatycznie kompromituje tę manifestację, bowiem litewskie środki masowego przekazu skoncentrują swoją uwagę tylko na krzyżach celtyckich, falangach i osobnikach marzących o tym, by „Rzeczpospolita oddychała wschodnim płucem” oraz twierdzącym, iż „Kresy potrzebują nas, a my potrzebujemy Kresów” (już dziś - trochę na wyrost - straszą polskimi chuliganami, którzy zdemolują Wilno). Zaś postulaty polskiej społeczności pozostaną po raz kolejny niezauważone.

Swoją drogą interesujące, że w tym samym czasie, gdy nacjonaliści zapowiadają wyjazd na Litwę z „odsieczą dla rodaków” , w „Tygodniku Wileńszczyzny” pojawia się tekst autorstwa niejakiego Władysława Trzaski-Korowajczyka, który niby jest negatywną recenzją "Złotych Żniw” Jana Tomasza Grossa, a w rzeczy samej powtórką wciąż tych samych antyżydowskich mitów, stereotypów i kompleksów, które nadal niestety pokutują w głowach części polskiej myśli prawicowej. Autor m.in. uważa, że Żydom, którzy żądają zwrotu żydowskiego mienia, „chodzi o likwidację państwa polskiego poprzez jego bankructwo i wynarodowienie narodu polskiego“, zaś o odszkodowania proponuje społeczności żydowskiej zwrócić się „do swoich pobratymców Jakuba Bermana i Hilarego Minca“.  Wobec Grossa i jego sensacyjnych książek również mam swoje merytoryczne zastrzeżenia. Można z Grossem polemizować, można Grossa krytykować — chociaż nie ulega wątpliwości, iż w dużym stopniu dzięki niemu rozpoczęła się w Polsce trzeźwa ocena historii stosunków polsko-żydowskich — ale nie za pomocą paszkwilów. Nie rozumiem po co się ten tekst ukazał, szczególnie w czasach, gdy notowania Polaków na Litwie i tak nie są najlepsze, gdy przybycie „wszechpolskiej” odsieczy może zniszczyć wszystkie starania o utworzenie szerokiej koalicji na rzecz zmiany ustawy o oświacie, szczególnie gdy bardziej przychylne wobec mniejszości narodowych litewskie środowiska lewicowe i liberalne i tak z dużą rezerwą przysłuchują się narodowo-katolickiej retoryce naszych liderów. W tej sytuacji tylko oskarżeń o antysemityzm nam brakuje.

Problem oświaty polskiej na Litwie, problem nieprzychylnych wobec polskiego szkolnictwa poprawek do ustawy o  oświacie – to problem wewnętrzny- litewski, można go rozwiązać jedynie na płaszczyźnie dialogu pomiędzy Polakami litewskimi i władzami litewskimi. Jak dotychczas tego dialogu prawie nie było. Udział w manifestacji przeciwko reformie oświaty endeków może na bardzo długi czas zamrozić nawet jakiekolwiek próby podjęcia takiego dialogu. Wygląda na to, że organizatorzy manifestacji zdaję sobie z tego sprawę — w oświadczeniu komitetów strajkowych mozna przeczytać, że żadni goście z zagranicy na manifestacji nie będą mile widziani: „Komitety strajkowe szkół polskich na Litwie nie angażują się w organizowanie żadnych grup spoza Litwy. Do wyrażenia protestu są zapraszani rodzice, nauczyciele i uczniowie, którzy bezpośrednio odczuwają negatywne skutki reformy oświatowej". Zobaczymy, czy wystarczy im odwagi by narodowców z marszu wyprosić. Jeśli nie – wyrządzą niedźwiedzią przysługę wszystkim nam, Polakom na Litwie.

„I byłoby to wszystko śmieszne, gdyby nie było takie smutne” (Michaił Lermontow).

Kontakt z autorem: aleksradczenko@politykawschodnia.pl

Tekst z 6 marca, 8 marca Stowarzyszenie Marsz Niepodległości wydało oświadczenie w sprawie wyjazdu na Litwę.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale